KUCHNIA, MAMA

Warsztaty kulinarne Power Mama w CookUp

Od porodu minęło już trochę czasu, a waga niestety nadal pokazuje kilka kilogramów więcej niż przed ciążą. Ja wiem, że organizm musi mieć czas żeby dojść do siebie, no ale mógłby dochodzić trochę szybciej. Bo choć mieszczę się już w dżinsy sprzed ciąży, to niestety tylko w jedne. Całe szczęście w te ulubione. Po pierwszej ciąży szybciej wróciłam do poprzedniej wagi, teraz zrzucanie dodatkowych kilogramów idzie jakoś oporniej. Może jeszcze mnie to nie dołuje, ale radością też nie napawa. Postanowiłam, że czas wziąć się za siebie, nie ma co liczyć na to, że samo karmienie piersią wystarczy i sprawi, że będę miała talię osy. Staram się jeść zdrowo, no może poza słabością do słodkości bez których kawa nie smakuje tak samo, a Stach zapewnia mi sporo ruchu w ciągu dnia, jednak gdzieś chyba popełniam błąd, który wpływa na to, że nie mogę pozbyć się tych dodatkowych kilogramów. Wiadomo, że najlepiej poradzić się kogoś mądrzejszego, kto zajmuje się takimi ‚problemami’ na co dzień, a jeszcze lepiej kogoś kto sam z doświadczenia wie, jak wraca się do wagi po ciąży. Okazją do tego okazały się warsztaty ‚Dieta fit mamy’ w Studiu Kulinarnym CookUp.

Warsztaty zostały zorganizowane w ramach cyklu Power Mama i były prowadzone wspólnie przez kucharza Sebastiana Olma i dietetyk Annę Jelonek. To bardzo fajny duet dzięki któremu razem z innymi mamami uczestniczącymi w warsztatach, nie tylko poznałam nowe przepisy i triki w kuchni, ale też dowiedziałam się jak skomponować swoją codzienną dietę, na co zwrócić uwagę, aby wrócić do wagi sprzed ciąży. No ale od początku…DSC_0635

DSC_0584

W Studiu CookUp na warszawskim Mokotowie, mieszczą się dwie sale, gdzie prowadzone są między innymi warsztaty, pokazy, konferencje kulinarne,  jak również sesje zdjęciowe oraz wydarzenia integracyjne. Samo studio jest świetnie wyposażone, jednak nie to jest największym plusem tego miejsca, tylko ludzie, bo to oni sprawiają, że CookUp jest wyjątkowe. Nie chodzi mi tylko o prowadzących, ale o całą obsługę, o dziewczyny które nie tylko pomagają w ogarnięciu wszystkiego co się dzieje, ale dbają by każda uczestnicząca mama czuła się jak najlepiej i mogła w pełni korzystać z warsztatów. To one cały czas interesują się czy niczego nie brakuje, czy może mama nie ma ochoty na kawę, a dodatkowo jeżeli jest taka potrzeba zajmują się dziećmi. Ja byłam zachwycona ich podejściem i uważam, że nie można pominąć ich wkładu w tworzenie tego miejsca. Tu pojawia się jeszcze jedna, istotna z punktu widzenia mamy zaleta, czyli zadbanie o dzieci, które często również uczestniczą w warsztatach. W sali, w której odbywają się warsztaty przygotowany jest kącik dla najmłodszych z zabawkami Janod, a w jadalni czekają na nie krzesełka oraz zastawa EZPZ oraz Beaba.

DSC_0592W czasie 3 – godzinnych warsztatów ‚Dieta fit mamy’ w których uczestniczyłam przygotowywaliśmy pięć potraw: owsiankę z jabłkami, syropem klonowym i daktylami, koktajl z marchewki, żurawiny i kefiru, krem z cukinii, szpinaku i pietruszki z białą kaszą gryczaną, gulasz z królika z marchewką i kaszą bulgur oraz sałatka z pieczoną dynią, koprem włoskim i twarogiem. To takie przykładowe całodzienne menu. Nie robiliśmy jednak wszystkiego na raz, ciągiem. Bardzo podobało mi się, że po przygotowaniu potrawy/potraw przechodziliśmy do sali obok, gdzie przy wspólnym stole mogliśmy spokojnie zjeść, słuchając w tym czasie rad dietetyk Anny Jelonek i wymienić się własnymi doświadczeniami.

Jeżeli chodzi o same przepisy, przygotowane przez zwycięzcę II edycji Top Chef – Sebastiana Olma najbardziej spodobał mi się krem z cukinii, szpinaku i pietruszki z białą kaszą gryczaną, na który przepis znajdziecie poniżej.

Składniki dla 2 osób:

500 g cukinii

125 g szpinaku

125 g natki pietruszki

125 g białej kaszy gryczanej

Przygotowanie:

Białą kaszę ugotować w wodzie. Cukinię pokroić w kostkę i podsmażyć na oleju w garnku. Smażyć około 5 minut. Gdy będzie złocista podlać wywarem warzywnym i gotować do miękkości. Cukinię razem ze szpinakiem zmiksować do gładkiej konsystencji krem. My używaliśmy do tego BabyCooka. Dodać posiekaną natkę pietruszki i doprawić do smaku solą i pieprzem. Gotowy krem przelać do miski i dodać kaszę.

W przepisie zaskoczył mnie dodatek kaszy, bo sama do zup – kremów nigdy jej nie dodaje, a szkoda. Kasza do zupy pasowała znakomicie, a jak podkreślała dietetyk powinniśmy jeść węglowodany, szczególnie złożone, ponieważ ze względu na zawartość skrobi, błonnika oraz białka roślinnego czujemy się dłużej najedzeni.

DSC_0715

DSC_0721

DSC_0836

DSC_0850

Jest jeszcze jeden powód dla którego warsztaty polecam każdej mamie. Egoistyczny powód. To możliwość wyrwanie się z domu, zrobienie czegoś innego, czegoś dla siebie. O taki czas jest trudno dlatego pewnie mamy doceniają go jeszcze bardziej. Wymaga to często zaangażowania rodziny. W naszym przypadku wiązało się to z wyjazdem do Warszawy, wzięciem przez Łukasza dnia wolnego w pracy, zostawieniem Stacha u babci. Ignacego natomiast Łukasz zabrał na spacer po Mokotowie i przywoził na karmienie. Polecam więc warsztaty każdej lubiącej gotować mamie, bo w CookUp wybór jest ogromny i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Ja chętnie nauczyłbym się jeszcze piec chleb.

DSC_0659

DSC_0666

DSC_0684

DSC_0734

DSC_0771

DSC_0806

DSC_0695

DSC_0691

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Previous Post Next Post

2 komentarze

  • Reply Alina Kwiecień 13, 2017 at 4:15 am

    Biała kasza,p gryczana to po prostu ta niepalona?

    • Reply Marta Kwiecień 13, 2017 at 6:51 am

      Tak 🙂

    Dodaj komentarz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.