Obiady, PRZEPISY, Ryby

Pieczony filet z dorsza z sosem koperkowym

Gdy zaczynałam rozszerzanie diety Staśka, pediatra doradziła mi abym starała się podawać mu ryby dwa razy w tygodniu. Niestety rzadko udaje mi się utrzymać taką ich ilość. Rybę Stasiek dostaje zazwyczaj gotowaną gotowaną na parze albo jako  kotlety z łososia. Dziś przygotowałam ją w trochę inny sposób.

Składniki:

– około 50 – 70g fileta z dorsza,

– pół ząbka czosnku,

– kawałek masła,

– szczypta białego pieprzu.

Dodatkowo na sos:

– jogurt naturalny,

– koperek.

DSC_0126

Przygotowanie:

– Nagrzewamy piekarnik do 170 stopni.

– Urywamy kawałek folii aluminiowej, taki aby można było z niego zrobić sakiewkę z rybą.

– Na folii układamy dorsza. Posypujemy go odrobiną pieprzu. Na wierzch kładziemy pokrojony w plasterki czosnek oraz kawałek masła.

– Robimy sakiewkę z folii, tak by była dość szczelnie zamknięta.

– Wkładamy rybę do nagrzanego piekarnika na około 15 – 20 minut.

– W tym czasie przygotowujemy sos do ryby – mieszamy jogurt naturalny z posiekanym koperkiem.

– Po upływie 20 minut otwieramy sakiewkę i pieczemy rybę jeszcze 5 minut.

Stasiek jadł rybę z młodymi ziemniakami oraz ogórkiem kiszonym.

\

Previous Post Next Post

3 komentarze

  • Reply aska Czerwiec 23, 2016 at 9:17 pm

    Super! Moja cora mimo ze w tym samym wieku takiej porcji nie zje. W ogole pomimo 11 miesięcy dalej ciężko z jedzeniem i najchętniej pilaby mleko. Ciężko jest się jej skupić i usiedzieć dluzej w foteliku. Mam pytanie, przed taka porcja Stas dostaje jeszcze zupkę?Bo cztalam na insta ze je obiad dwudaniowy. Jesli to nie problem mam pytanie o rozkład posiłków synka w ciagu dnia i przyklady jadlospisu bo może jakos się zainspiruje i troche lepiej to ruszy, chociaż ostatnio żeby w natarciu i garaczkujemy wiec znowu maruda straszna. W ogóle marudny typ jedzeniowy mi się trafil:/

    • Reply Marta Czerwiec 24, 2016 at 7:13 am

      Z jedzeniem Staśka też było różnie. Od jakichś dwóch miesięcy jest lepiej ale były momenty, że nie chciał jeść prawie nic i kończyło się kaszą na obiad. Nie dostaje już też mleka, tylko je kaszę rano i przed snem. Co do porcji to ja zawsze przygotowuje więcej, bo Stasiek w dużej mierze próbuje jeść samodzielnie więc często coś ląduje w śliniaku albo na podłodze. Codziennie dostaje dwa dania – zupę i jakieś drugie danie – najczęściej te posiłki umieszczam na zdjęciach. Jednak nie dostaje ich równocześnie. Zupę dostaje przed drugą drzemką około 12-13 a drugie danie około 15-16. Właśnie zabieram się za wpis o tym jak wygląda jedzeniowy rozkład dnia Staśka, bo często dostaję takie pytania. Tak w skrócie to rano kasza, potem jakiś owoc np banan, zupa, drugie danie, jakaś przekąska i kasza przed snem. W nocy całe szczęście od ponad miesiąca już nie je 🙂
      Przy zębach niestety u nas też apetyt słabszy. Powodzenia!!!
      Ps. Czy mogłabyś mi dać znać czy doszedł komentarz :)?

  • Reply Aska Czerwiec 24, 2016 at 7:48 am

    Dzieki wielkie?

  • Dodaj komentarz