DZIECKO, Rozwój dziecka

Matko, daj się dziecku wybrudzić!!! a najlepiej wybrudź się z nim!

Niby każdy rodzic wie, że ‚brudne dziecko to szczęśliwe dziecko’ ale jakby niektórzy rodzice o tym zapominają. Pamiętam, że gdy pracowałam w przedszkolu zdarzały się dzieci, które zaczynały wyraźnie się martwić lub płakać, gdy pobrudziły ubranie, mówiąc, że mama (najczęściej) będzie krzyczała albo będzie zła. Bywało, że dzieci rezygnowały z zabawy żeby nie pobrudzić lub co gorsze nie zniszczyć spodni, bluzki czy butów. Szkoda mi było tych dzieci, bo nie potrafiły w pełni cieszyć się zabawą, szczególnie tą na świeżym powietrzu. Nie twierdzę, że rodzice robili to świadomie, bo często na moje uwagi na ten temat, robili wielkie oczy i nie wiedzieli o co mi chodzi. Jednak zapewne, może odruchowo, niekontrolowanie, może nie zastanawiając się nad tym, strofowali dziecko, żeby się nie brudziło. Jakby to czyste ubranie było najważniejsze.

Pamiętam, że kiedy sama byłam mała byłam wiecznie brudna i rozczochrana. Kiedy wracałam po dniu spędzonym u babci na wsi, często wstydziłam się wyjść pod domem z samochodu. Zresztą po zabawie pod blokiem wyglądałam niewiele lepiej. Łatwość brudzenie się została mi do tej pory. Uwielbiałam skakanie boso po kałużach i chodzenie po drzewach u babci, budowanie wielopoziomowych garaży w piaskownicy czy baz obronnych w pobliskim ‚lasku’, czyli przy 5 drzewach które rosły za blokiem. W moim rodzinnym mieście nie było żadnego placu zabaw, nie licząc tego przy przedszkolu i szkole, a pod blokiem stała jedna huśtawka i piaskownica. Trzeba było samemu sobie organizować zabawy, a stopień pobrudzenia często był proporcjonalny do atrakcyjności samej zabawy. Całe szczęście nie pamiętam, żeby ktoś mnie strofował z powodu brudnego ubrania, miałam chyba na to ciche przyzwolenie.

Niestety rodzice często nie zdają sobie sprawy z tego, że nieskrępowana, swobodna zabawa, bez konieczności martwienia się o czystość bluzki czy spodni jest niezwykle istotna dla rozwoju dziecka. Dotyczy to zarówno zabaw na dworze jak i tych w domu np. malowania farbami czy zabawy różnymi masami plastycznymi. Tego typu zabawy, swobodne eksperymentowanie pozwalają dziecku doświadczać wszystkimi zmysłami. Możliwość brania do rąk różnych przedmiotów, zabawy w piaskownicy czy chodzenia boso dostarcza dziecku ogromnej ilości wrażeń dotykowych; swobodne zabawy na dworze, bieganie, skakanie, wspinanie się wpływają na rozwój motoryczny dzieci, ćwiczą koordynację czy planowanie ruchowe; taplanie się z błocie czy farbach stymuluje układ czuciowy oraz wzrokowy itd.

Większość dzieci lubi się brudzić i gdyby tylko im pozwolić wskakiwałyby do każdej  napotkanej kałuży, taplały się w błocie czy maczały ręce w farbie. Często jednak takiego przyzwolenia nie mają. Oczywiście bywają dzieci, które nie lubią być brudne czy mają problemy z nadwrażliwością dotykową, ale jest to z pewnością dużo mniej liczna grupa. Nie twierdzę, że należy dziecku pozwalać na wszystko i zawsze ale czy naprawdę stanie się coś strasznego jak dziecko pobrudzi ręce, bluzkę czy nas? Bo to właśnie dla nas, dorosłych taka zabawa jest problemem. Bo dziecko brudne. Bo będzie brzydko wyglądać i co inni powiedzą. Bo ubranie trzeba uprać. Bo nie wiadomo czy zejdą plamy z bluzki, na którą przecież ciężko zarabialiśmy. Bo będzie dużo sprzątania. Bo to, bo tamto. Wymówek jest wiele. Często faktycznie sprzątania jest więcej niż samej zabawy. Ale ta radość na twarzy dziecka jest bezcenna, a dodatkowo podcza zabawy stymulujemy rozwój dziecka. Pozwólmy więc dzieciom, choć raz na jakiś czas, wybrudzić się! A jeszcze lepiej, obudźmy w sobie też dziecko i wybrudźmy się razem z nim! Takie przesłanie z okazji Dnia Dziecka 🙂

 

Zapisz

Previous Post Next Post

No Comments

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.