dsc_0287
Gadżety w kuchni, KUCHNIA

Jak wybrać najlepszy kubek dla dziecka?

Opanowanie umiejętności picia przez słomkę oraz ze zwykłego, ‚dorosłego’ kubka nie jest dla dziecka łatwe. Wymaga ona sporej pracy mięśni twarzy, warg, policzków, ale też umiejętności równoczesnego połykania i oddychania. Warto podejmować próby nauki picia z kubka od początku rozszerzania diety dziecka, ponieważ umiejętności, które nabędzie będą bardzo istotne w późniejszej nauce mówienia.

To jaki kubek wybierzemy dla naszego dziecka może mieć duży wpływ na jego zgryz oraz rozwój mowy. Warto dobrze przemyśleć taki zakup, bo naprawdę nie jest on bez znaczenia.

Zacznę może od złych wyborów, a takimi jest podawanie dziecku picia w butelce ze smoczkiem lub, jakże popularnym kubku – niekapku. Chodzi mi szczególnie o dzieci, które skończyły rok i podawanie picia (mowa tu o wodzie, herbatkach czy ewentualnie sokach) w ciągu dnia. Dlaczego należy zrezygnować z podawania dziecku płynów w ten sposób:

– bo utrwalają odruch ssania, który powinien zanikać,

– bo podczas picia dziecko zamiast ćwiczyć mięśnie twarzy, warg, policzków, tylko je rozleniwia,

– bo ma to zły wpływ na zgryz dzieci, które bardzo często gryzą ustnik czy smoczek.

W jaki sposób najlepiej podawać dziecku picie?

Najlepszym rozwiązaniem jest podawanie dziecku picia w otwartym kubku i to jak najwcześniej. Taką naukę warto zacząć wraz z rozszerzaniem diety dziecka, czyli zazwyczaj około 6 miesiąca. Należy pamiętać jednak o tym żeby dziecko samodzielnie siedziało. Picie z kubka aktywizuje pracę mięśni twarzy, warg, a dodatkowo dziecko uczy się równoczesnego połykania i oddychania. Początkowo przy podawaniu dziecku picia z kubka potrzebna będzie z pewnością pomoc mamy czy innej osoby dorosłej, która taki kubek będzie trzymać. Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że dziecko część płynu wypluje czy wyleje, jednak w miarę upływu czasu i ćwiczeń z pewnością będzie szło mu coraz lepiej.

Stasiek najchętniej pije z:

Doidy Cup, który jest dobrym rozwiązaniem w początkowej nauce picia. Kubek dzięki temu, że ma ścięty kształt, umożliwia dziecku obserwowanie zawartości, przez co nie odchyla ono głowy do tyłu. Zaletą kubka są również uchwyty z obu stron, które ułatwiają utrzymanie go przez dziecko.

dsc_0043

dsc_0048

Kubka otwartego. Moim zdaniem najlepiej wybrać kubek bez uchwytów lub taki, który ma uszy po obu stronach. Dzięki temu dziecku łatwiej go złapać i utrzymać w rękach niż kubek z jednym uchem. U nas najlepiej wprawdza się kubek bez uchwytów Done by Deer, który ma dodatkowo silikonowy pasek zapobiegający ślizganiu się kubka w rękach oraz kubek z uchwytami Lassig.

dsc_0485

dsc_0134

Innym rozwiązaniem jest podawanie dziecku picia przez słomkę. Na rynku jest wiele bidonów czy kubków ze słomką, więc z pewnością znajdziecie coś dla siebie. Podczas picia w ten sposób usta dziecka są wysunięte do przodu, obejmują szczelnie słomkę, przez co aktywnie pracują. Dodatkowo, podobnie jak w przypadku picia z kubka otwartego, dziecko uczy się koordynować połykanie i oddychanie. Opanowanie picia przez słomkę nie jest dla dziecka rzeczą łatwą, ponieważ musi ono zassać płyn, czyli wytworzyć podciśnienie dzięki któremu cokolwiek doleci do buzi. Nie bez przyczyny zabawy ze słomką są bardzo popularny ćwiczeniem stosowanym przez logopedów. Ja zaczęłam podawać Staśkowi kubek ze słomką, gdy miał 8 miesięcy. Zanim opanował picie z niego minęły około 2 – 3 tygodnie. Bardzo pomocne w tej nauce okazały się musy owocowe w tubkach, które Stasiek uwielbia i to je początkowo zasysał.

Dużą zaletą kubków i bidonów ze słomką jest także możliwość zabrania ich ze sobą w podróż, na spacer, podwórko czy po prostu łatwość podawania go dziecku podczas zabaw w ciągu dnia. Trzeba jednak pamiętać, że dziecko będzie zapewne rzucać takim kubkiem, przechylać go, często zalewać siebie i wszystko wokół. Zanim więc dobrze opanuje picie z niego warto pomyśleć o kubku, który oprócz tego, że będzie dla dziecka zdrowy, będzie też ułatwiał codzienne funkcjonowanie zarówno nam, jak i dziecku.

Stasiek korzysta z:

Kubka ze słomką mOmma. To nasz hit, szczególnie w początkowej nauce. To na nim Stasiek nauczył się pić przez słomkę. Dziecko podczas picia ćwiczy mięśnie twarzy, a dodatkowo kubek jest niekapkiem. Możemy więc bez obaw zabrać go wszędzie ze sobą czy dać dziecku, aby miało możliwość swobodnego picia kiedy ma na to ochotę. Kubek posiada dwa uchwyty oraz system chowania i wysuwania słomki, dzięki czemu łatwiej jest zachować jej czystość szczególnie podczas wyjść. Dodatkową zaletą jest także możliwość dokupienia wymiennych słomek, co ułatwia utrzymanie higieny. Minusem kubka jest duża ilość zakamarków przy zakrętce oraz bardzo wąska słomka, które utrudniają codzienne czyszczenie. Niezbędne jest posiadanie jakiegoś niewielkiego czyścika, który nam to ułatwi.

dsc_0287

dsc_0935

Bidonu Skip Hop. Z biegiem czasu i opanowywaniem umiejętności samodzielnego picia używamy go coraz częściej. Oprócz tego, że ma bardzo ciekawe wzory (my mamy sowę), bidon jest bardzo praktyczny. W zestawie do niego dostajemy wymienną słomkę (niestety kolejnych nie ma możliwości dokupienia), która chowa się w zakrętce, przez co łatwo zachować ją w czystości i zapobiec wylewaniu się płynu.

skiphop

Podsumowując, najlepszym rozwiązaniem jest podawanie dziecku picia zarówno w kubku otwartym, jak i w takim ze słomką. Dzięki temu zapewniamy mu najlepszy trening mięśni buzi, aparatu artykulacyjnego, tak ważne przy późniejszej nauce mówienia.

 

Doidy Cup – TU

Kubek Done by Deer – TU

Kubek z uchwykami Lassig (z zestawu) – TU

Kubek ze słomką mOmma (niestety obecnie jest niedostępny) kupowałam TU

Bidon SkipHop – TU

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Previous Post Next Post

6 komentarzy

  • Reply spokomama Październik 24, 2016 at 7:44 pm

    Kolejny bardzo przydatny wpis 🙂 mój Antoś też od około 8 miesiąca korzysta z kubeczka ze słomką, bardzo szybko załapał o co chodzi z zasysaniem i połykaniem. Pamiętałam jeszcze z zajęć na studiach,jak ważny jest wybór odpowiedniego kubeczka dla dziecka ale dzięki temu wpisowi wszystko sobie usystematyzowałam, dzięki 🙂

    • Reply Marta Październik 25, 2016 at 7:10 pm

      Dzięki 🙂 właśnie też pamiętam jak na studiach nam często powtarzali, że ma to duże znaczenie 🙂

  • Reply Monika Listopad 7, 2016 at 10:15 am

    My się właśnie przymierzamy do kubka ze słomką, ale mąż kupił ostatnio kubek Lovi 360 – nie wiem czy tego typu kubek jest też ok?

    • Reply Marta Listopad 7, 2016 at 11:14 am

      Lovi 360 jest lepszym rozwiązaniem niż tradycyjny niekapek, jednak minusem jest to, że mięśnie warg nie uczestniczą tak aktywnie w pobieraniu płynu, ponieważ to uszczelka kubka zapobiega wylewaniu i dozuje napój. Słyszałam, że niektóre mamy wyjmują uszczelkę, wtedy kubek pełni funkcję podobną do zwykłego kubka. Polecam i tak kupienie dodatkowo kubka ze słomką do ćwiczeń 🙂 Pozdrawiam

  • Reply netrir Sierpień 23, 2017 at 12:53 pm

    Nie wspomniano całkowicie o najlepszych kubeczkach do nauki picia dla Maluchów od 4 mc 🙁 czyli o kubeczkach Babycup produkowanych w Anglii. Jedyne polecane dla tak małych dzieci przez dentystów, ortodontów i logopedów. DoidyCup ze względu na rozmiary oraz wagę całościową z napojem jest wskazany od 18 m-ca życia.

    • Reply Marta Sierpień 23, 2017 at 8:10 pm

      Nie używałam tego kubka więc ciężko mi się na jego temat wypowiadać. Nadrobię może teraz przy młodszym synu i będę mogła powiedzieć coś więcej. DoidyCup natomiast podawałam mu od początku rozszerzania diety. Uważam, że spokojnie można go podawać zanim dziecko skończy 18 miesięcy. Oczywiście nie cały wypełniony płynem. W wieku 18 miesięcy mój syn pił już właściwie z każdego kubka jaki dostał, nie sądzę aby była potrzeba czekania na podawanie zwykłych kubków (bo ich waga będzie podobna do DoidyCup) aż tak późno.

    Dodaj komentarz