DSC_0245
DZIECKO, Rozwój dziecka

Dziecko w świecie barw, czyli o tym jak pomóc dziecku w nauce rozpoznawania i nazywania kolorów

Kolory otaczają nas z każdej strony. Dzieci nie rodzą się z umiejętnością ich rozpoznawania, trzeba im w tym pomóc. W pierwszych miesiącach życia wzrok jest bardzo niedojrzały. Noworodki skupiają się przede wszystkim na kontrastach, najlepiej białym, czarnym, czerwonym. Dlatego warto, aby pierwsze zabawki i książeczki dziecka były właśnie w takich kolorach. Z każdym miesiącem wzrok dziecka doskonali się, a około 6 – 8 miesiąca życia niemowlę zaczyna widzieć prawie tak jak dorosły.

Około 2 roku życia dziecko zaczyna rozpoznawać kolory. Nie oznacza to, że będzie je od razu nazywać, jednak już wtedy możemy proponować mu zabawy, które będą związane z rozróżnianiem kolorów. Umiejętność świadomego nazywania kolorów dzieci nabywają w wieku przedszkolnym. To czy nabędą ją w wieki 3 -, 4- czy 5 – ciu lat zależy również od nas, rodziców i od tego w jakim stopniu pomożemy im w tej nauce.

W codziennych sytuacjach nazywajcie kolory przedmiotów, które je otaczają, którymi się bawi. Z pewnością w domu macie wiele jednobarwnych przedmiotów czy zabawek dziecka. Nazywajcie ich kolory, kiedy dziecko po nie sięga. Podczas zabaw plastycznych, rysowania, malowania zwracajcie uwagę dziecka na to jaką barwę wybiera np. zamiast powiedzieć ‚jakie ładne koło’ powiedzcie ‚jakie ładne CZERWONE koło’ czy tym podobne.

DSC_0139

DSC_0142

Na zdjęciach – kredki świecowe w metalowej puszcze Mudpuppy

Do ćwiczenia umiejętności rozpoznawania i nazywania kolorów możecie wykorzystać właściwie wszystko – przedmioty znajdujące się w domu, zabawki, gotowe gry czy książki.

Od czego zacząć takie ćwiczenia?

Najlepiej rozpocząć od rozpoznawania dwóch spośród czterech podstawowych kolorów – żółtego, czerwonego, zielonego, niebieskiego i stopniowo wprowadzać kolejne barwy. Początkowo  niech dziecko dobiera w pary przedmioty w tym samym kolorze. Do tego typu zabawy możecie wykorzystać przedmioty, które macie w domu czy zabawki dziecka np. klocki. Połóżcie przed dzieckiem cztery klocki np. dwa zielone i dwa niebieskie. Niech połączy klocki w tym samym kolorze ze sobą. Ja daje Stachowi często klocki i słomki, które łączy w pary ćwicząc przy tym koordynację wzrokowo – ruchową.

DSC_0847

DSC_0869

Z czasem dajmy mu coraz więcej klocków, przedmiotów, zabawek do segregowania i zwiększajmy ilość kolorów. Dziecko może przyporządkowywać wszystkie jednokolorowe przedmioty, jakie są w domu. Może je segregować do pojemników, miseczek, kolorowych torebek, obręczy, na kartki, materiały czy gdzie jeszcze wymyślicie.  Możecie też oczywiście wykorzystać gotowe zabawki dostępne w sklepach.

Dziecko nie musi nazywać kolorów, jednak dobrze żebyście Wy używali ich nazw podczas zabawy. Z czasem zrezygnujcie z pokazywania dziecku koloru w jakim ma szukać przedmiotów, a jedynie używajcie jego nazwy np. znajdź żółte klocki, pokaż czerwone guziki itp. Warto zwrócić uwagę, aby kolorowe przedmioty, które dziecko będzie wykorzystywało podczas zabaw, znajdowały się na jednobarwnym, najlepiej jasnym podłożu, ponieważ dzieciom trudniej jest wyodrębnić kolorowe przedmioty z kolorowego tła.

Z zabawek dostępnych w sklepach używam do tego typu zabaw:

Bilibo Game Box firmy Moluk. To jedna z ulubionych ostatnio zabawek Stacha. Pierwszy raz z Bilibo, tylko w wersji maxi zetknęliśmy się na jednym z placów zabaw w Barcelonie. Był to plac zabaw w stylu Montessori z samymi drewnianymi zabawkami i właśnie z muszlami Bilibo. Patrzyłam najpierw na nie z niemałym zaskoczeniem ale okazało się, że to jedna z bardziej przez dzieci pożądanych zabawek. Ale wróćmy go gry, bo po tym jak umieściłam ostatnio na Instagramie i Facebooku zdjęcie z nią, dostałam od Was wiele pytań co to takiego. Bilibo Game Box to sześć muszelek, 36 guziczków (po 6 w każdym kolorze) oraz kostka na której umieszczone są guziczki w tych samych kolorach. Stach zazwyczaj segreguje po prostu guziczki lub rzuca kostką i odszukuje dany kolor, jednak samej zabawki można używać na wiele sposobów. Jeżeli jesteście ciekawi jakich odsyłam na blog Nebule.

DSC_0048

DSC_0918

DSC_0011

Na zdjęciach – Bilibo Game Box

Układanki Woodboon, która jest nie tylko fajną układanką ale też świetną pomocą do ćwiczenie znajomości barw. Dodatkowo pokazuje dziecku, że jeden kolor może mieć różne odcienie, niekiedy jest jaśniejszy, niekiedy ciemniejszy. Stach tą układankę bardzo lubi, kiedy pomiesza mu się kolory płatków o razu je poprawia tak, żeby wszystkie części płatka były w tym samym kolorze. Dzięki temu, że każdy płatek składa się z trzech części różnej wielkości można ćwiczyć z dzieckiem przy okazji pojęcie wielkości.

DSC_0799

DSC_0811

DSC_0821

Na zdjęciach – układanka kolorowy kwiatek Woodboon

Jeżeli dziecko ma problem z rozpoznawaniem i nazywaniem kolorów często pomocne staje się przypisanie barwy do jakiegoś charakterystycznego przedmiotu, zjawiska, które ją posiada np. zielony jak żaba, niebieski jak woda, czerwony jak serce, żółty jak słońce i tym podobne pary. Warto, aby dziecko miało możliwość określania co ma jaki kolor. Im więcej takich prób, zabaw przeprowadzimy z dzieckiem tym szybciej powiąże ono barwę z określonymi przedmiotami. Możecie sami przygotować dla dziecka obrazki z przedmiotami w danym kolorze lub wykorzystać pomoce dostępne na rynku. My mamy w domu dwie pomoce tego typu

Puzzle dwuelementowe Mała akademia Kolory CzuCzu. To zestaw 20 tekturowych elementów tworzących dziesięć par. Zadaniem dziecka jest połączenie koloru z odpowiednim zwierzątkiem, owocem lub przedmiotem o tej samej barwie. Do puzzli dołączona jest książeczka z obrazkami do pokolorowania oraz naklejki. Bardzo fajna pomoc z prostymi obrazkami umieszczonymi na jasnym tle.

DSC_0310

DSC_0448

DSC_0476

Na zdjęciach – Mała Akademia CzuCzu Kolory

Gra Lotto Kolory Kapitan Nauka. W pudełku znajduje się 6 plansz, każda w innym kolorze oraz 36 okrągłych żetonów z obrazkami. Zadaniem jest dopasowanie obrazka który jest na żetonie do odpowiedniego miejsca na planszy. Cała koncepcja gry jest fajna, jednak moim zdaniem wydanie jest niedopracowane. Obrazki są ładne, ale te na żetonach różnią się od tych na planszach. W większości są to niewielkie różnice jednak w przypadku np. kraba na planszy właściwie go nie widać. Dodatkowo obrazki na planszach mają dużo dodatkowych szczegółów, które mogą rozpraszać dziecko, tym bardziej, że gra jest przeznaczona dla maluchów 2+. Największym minusem są jednak bardzo zbliżone odcienie czerwonego i pomarańczowego. Gdyby nie to, że obrazki z żetonów znajdują się na planszach, przy niektórych pomarańczowych i czerwonych obrazkach sama miałabym problem z jednoznacznym nazwaniem koloru.

DSC_0538

DSC_0424

DSC_0530

DSC_0499

Na zdjęciach – gra Lotto Kolory Kapitan Nauka

Z czasem możemy dać dziecku kartki z obrysami przedmiotów, zwierząt, które mają jeden kolor. Niech dziecko samo dobiera kolor do obrazka.

Inną, trudniejszą zabawą jest układanie klocków, korali wg kodu barw. Można w tym celu przygotować karki z różnymi układami kolorystycznymi klocków/koralików. Zadaniem dziecka jest ułożenie ich w takiej  samej kolejności jak pokazana na obrazku. Na początek dajcie dzieciom kod składający się z dwóch, trzech barw. Z czasem zwiększajcie go dodając kolejne kolory. Możecie pójść jeszcze o krok dalej i tylko nazywać (bez obrazka) kolory które ma kolejno układać dziecko. Jeżeli chcielibyście wykorzystać do zabawy gotową pomoc to kiedy pracowałam w gabinecie Integracji Sensorycznej często podczas zajęć używałam gry firmy Alexander ‚Nawlekaj nie czekaj’, którą bardzo polecam.

Bardzo atrakcyjna dla starszych dzieci, w wieku przedszkolnym, jest także zabawa językowa „Jakie są kolory w zdaniu?”. Nie potrzebne są do niej żadne pomoce. Dorosły wymyśla zdanie np. Biedronka siedzi na trawie/Krokodyl leży na słońcu/Koń biega po łące i tym podobne. Zadaniem dziecka jest określenie jakie „widzi” w nim kolory. Na przykład w zdaniu ‚Biedronka siedzi na trawie’ będą to przede wszystkim kolory czerwony, czarny i zielony. Jednak dzieci często podają również inne np. niebieski, bo nad biedronką jest niebieskie, żółty, bo świeci też słońce itd. Oczywiście pozwólcie dziecku na takie dodawanie kolejnych barw. Powinno Was to wręcz cieszyć, bo oznacza to, że dziecko logicznie myśli, potrafiąc uzasadnić sensownie swój wybór.

Oto kilka zabaw, które uatrakcyjnią dziecku ćwiczenia rozpoznawania i późniejszego nazywania kolorów.

Pewnie jesteście ciekawi jak to wygląda u nas, w przypadku dwuletniego Stacha?

Cały czas ćwiczymy, podczas zabaw używam nazw kolorów, szczególnie tych podstawowych, wybieram zabawki które przy okazji mogę wykorzystać przy rozpoznawaniu barw. Stach ma jeszcze z tym problem. Dobiera bez problemu takie same kolory tzn. czerwony do czerwonego, zielony do zielonego itd. Nie ma problemu z większą ich ilością. Nie potrafi jednak jeszcze wskazać koloru, który ja nazywam tzn. gdzie jest zielony/żółty itd. Na pytanie o to jaki to kolor niezależnie od tego jaki pokażę odpowiada ‚żółty’. Raz nawet się ucieszyłam, że załapał ale okazało się, że niezależnie co pokaże zawsze jest ‚żółty’. Liczę na to, że jeszcze trochę ćwiczeń i będzie potrafił wskazać kolor o który go zapytam.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Previous Post Next Post

2 komentarze

  • Reply AGA Sierpień 4, 2017 at 8:56 am

    Świetne pomysły! U nas nauka przez zabawę i kolory w wieku 2 lat opanowane ?:)

    • Reply Marta Sierpień 5, 2017 at 8:28 pm

      My nadal ćwiczymy 🙂

    Dodaj komentarz