DSC_0449
Desery, DZIECKO, PRZEPISY, Rozwój dziecka

Dlaczego warto gotować razem z dzieckiem? + przepis na proste ciasto bananowe z ananasem

Maluch w kuchni to bałagan. Maluch w kuchni to stres czy się nie pokaleczy, nie oparzy, nie spadnie. Maluch w kuchni to więcej pracy dla nas. Niby wszystko prawda, ale czy faktycznie warto trzymać malucha z bala od kuchni?

Pewnie się domyślacie co zaraz napiszę. Ci z Was, którzy śledzą nas na Instagramie i oglądają Instastories widzieli zapewne kilka tygodni temu jak Stach przygotowuje kanapki. Właściwie prawie codziennie wygląda to u nas tak samo. Stach przysuwa swoje krzesełko lub stołek. Wyjmuje metalowy nożyk. Staje koło blatu. Prosi o chleb, masło, szynkę, ser i zaczyna przygotowywać sobie kanapki. Ulubiona częścią przygotowań jest smarowanie chleba masłem oraz krojenie sera czy szynki. Efekt tych prac jest różny. Kanapki nie są idealne ale są zjadane i smakują najlepiej.

DSC_0589

Wspólne gotowanie z dzieckiem, oprócz kilku minusów wymienionych wyżej, to świetna zabawa i nauka w jednym. Dzięki niemu:

– jest większa szansa, że dziecko chętniej zje posiłek, bo po prostu własnoręcznie przygotowywane jedzenie smakuje lepiej. Pamiętam kiedy kilka lat temu pracując w przedszkolu podczas zajęć otwartych organizowanych dla  rodziców wspólnie z dziećmi przygotowywaliśmy sałatkę owocową. Dzieci same lub z niewielką pomocą rodziców kroiły owoce, które miały być składnikiem sałatki. Wsypywały wszystko do miski, mieszały. Po przygotowaniach następowała degustacja. Jakie było zdziwienie wielu rodziców na widok własnych dzieci jedzących śliwki, gruszki czy jabłka. Oczywiście w tym przypadku zapewne miał też znaczenie wpływ grupy rówieśników, jednak po Stachu robiącym kanapki także widzę, że te które sam zrobi zjadane są chętniej.

– ćwiczymy motorykę małą. Smarowanie, krojenie, wsypywanie, mieszanie i inne prac kuchenne to świetne ćwiczenie dla małych rąk. Dodatkowo taka forma zabawy zapewne bardziej przypadnie dziecku do gustu niż wykonywanie jakichś zadań przy stoliku.

– budujemy u dziecka poczucie własnej wartości, pokazujemy, że mu ufamy (dwulatek z nożem). W kuchni, podczas wspólnego gotowania jesteśmy równi, dziecko ma wpływ na przygotowywanie jedzenia i czuje się doceniane za włożoną pracę.

– uczymy samodzielności.

– możemy pokazać dziecku skąd się bierze jedzenie i że jego przygotowanie zajmuje czas. Pomaga to też kształtować zdrowe nawyki żywieniowe u dziecka.

– przede wszystkim spędzamy wspólnie czas!!!

Do niedawna pracę Stacha w kuchni ograniczaliśmy do kanapek, mieszania jajek na placki oraz niekiedy nakrywania do stołu. Ostatnio stwierdziłam, że fajnie byłoby zrobić coś z nim od początku do końca. Tak by uczestniczył w każdym etapie przygotowań.

Przepis miał być prosty, taki w którym zmiana kolejności dodawanych składników nie wpłynie bardzo znacząco na wynik. Miał też wymagać od Stacha trochę pracy i wykonywania różnych czynności. Dodatkowo chciałam aby był naprawdę zadowolony z efektu. Wiadomo samodzielnie robione kanapki są fajne, ale raczej nie będą wywoływały wielkiego zachwytu. Padło więc na ciasto z ulubionym ostatnio owocem Stacha – ananasem. Dodatkowo każdy zrobił swoje ciasto tzn. każdy miał swoją foremkę. Do pieczenia wykorzystaliśmy formę z zestawu Janod, którą można piec.

DSC_0438

Składniki (na formę keksówkę):

– 2 dojrzałe banany,

– 2 jajka,

– 3-4 plastry ananasa świeżego lub z puszki,

– 4 łyżki miodu lub syropu klonowego,

– 125 ml oleju rzepakowego,

– szklanka mąki,

– łyżeczka sody oczyszczonej,

– łyżka esencji waniliowej (opcjonalnie).

DSC_0503

Przygotowanie:

– Ubijamy jajka.

– Do jajek dodajemy olej, miód oraz rozgniecione wcześniej banany i wszystko dokładnie mieszamy.

– Do masy dodajemy pokrojonego wcześniej ananasa (Stach dodał go trochę wcześniej) i mieszamy.

– W drugiej misce mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia.

– Do mokrych składników dodajemy partiami mąkę i mieszamy. Na koniec dodajemy ewentualnie ekstrakt waniliowy.

– Przekładamy do formy.

– Pieczemy w temperaturze 170 stopni przez około 40 – 45 minut. Mniejsze foremki Stacha wyjęłam wcześniej po około 20 – 25 minutach.

gotanie

DSC_0678

Stach był bardzo przejęty podczas przygotowań. Uczestniczył w każdym etapie pracy – kroił ananasa, wsypywał kolejne składniki, wszystko mieszał (dlatego nie użyłam miksera), przekładał masę do swoich foremek. Podczas pieczenia cały czas pokazywał, że piecze się ciasto ‚mamy, taty i Stasia’. Co chwila zaglądał do piekarnika, a kiedy zauważył, że ciasto wyrosło ponad foremki chciał aby je wyjąć. Potem zjadł swoje ciasto stojąc przy blacie i cały czas powtarzając ‚dobre’.

DSC_0813

Myślę, że wspólne pieczenie stanie się naszą tradycją, a bałagan był niewiele większy niż zwykle 🙂

DSC_0736

Uprzedzając pytania. Zestaw Janod, który wykorzystaliśmy podczas ipieczenia wygląda jak zabawka, jednak można go używać w kuchni, ponieważ wykonano z bezpiecznego silikonu i sprawdza się świetnie podczas pieczenia.

DSC_0771

Zapisz

Previous Post Next Post

8 komentarzy

  • Reply Alina Październik 5, 2017 at 7:18 am

    Po moim pieczeniu blat wygląda podobnie 😀 już nie mogę się doczekać wspólnego gotowania z moim synem. Niestety w wieku 10 mc jedyne co chce robić, to sprawdzać wszystko organoleptycznie 😀

    • Reply Marta Październik 5, 2017 at 7:11 pm

      Ja też gdybym sama robiła byłoby niewiele inaczej. Już niedługo będziecie razem gotować, u nas póki co młodszy Ignaś wszystko bierze od razu do buzi 🙂

  • Reply JustKuz Październik 5, 2017 at 9:40 am

    Świetny pomysł! Jesteś moją inspiracją! Dziś pieczemy ?

    • Reply Marta Październik 5, 2017 at 7:07 pm

      Dziękuję i bawcie się dobrze 🙂

  • Reply Paulina Październik 9, 2017 at 11:39 am

    Staś sam kroi?! Kiedy i jak go nauczyliście?

    • Reply Marta Październik 9, 2017 at 7:11 pm

      Już od jakiegoś czasu, ma swój metalowy nożyk dla dzieci. Zaczęło się od drewnianych owoców i warzyw do krojenia, które mu dałam kiedy miał niewiele ponad rok (pokazywałam je tutaj – http://www.ourtime.pl/piec-ulubionych-zajec-staska-w-wieku-15-miesiecy-najchetniej-czytane-obecnie-ksiazki/ ), potem dostawał do zabaw masami plastycznymi plastikowy nożyk, którym je kroił. Odkąd robi kanapki i uczestniczy w różnych pracach kuchennych idzie mu coraz lepiej. Kiedy jemy wspólne śniadania czy kolacje to też każdy sam sobie robi kanapki z tego co jest na stole i na co ma akurat ochotę 🙂

  • Reply Joanna Październik 11, 2017 at 7:54 am

    Ja z moim synem (ma trochę ponad 3 lata) też często gotuję albo piekę. Uwielbia to robić i zawsze jest bardzo skupiony. Po takiej „zabawie” zazwyczaj bierze odkurzacz i sprząta ?. Już nawet jak miał niespełna rok dawałam mu trochę pogrzebać w cieście. Teraz to już używa obieraczki i nożyka do warzyw. Efekty oczywiście są różne ale dużo satysfskcji i wspólnie spędzony czas. Ostatnio zrobiliśmy zupę z pstisonów i pomidorów.

    • Reply Marta Październik 12, 2017 at 7:11 pm

      Super 🙂 i jeszcze to sprzątanie na koniec :)ja najbardziej lubię tą dumę u dziecka na twarzy z efektów swojej pracy.

    Dodaj komentarz